STUDZIWODZKA ZAPIEKANKA ZIMOWA

Składniki
1,5 kg ziemniaków
500 g łopatki lub karkówki wieprzowej
500 g kapusty kiszonej
2 duże białe cebule
kilka ziaren ziela angielskiego
kilka liści laurowych
sól
pół łyżeczki ziaren kminku
pieprz ziołowy podlaski
kilka łyżek oleju
2-3 łyżki dobrego smalcu
Sposób przygotowania
Kapustę kiszoną lekko odciśnij, dodaj kminek i szczyptę podlaskiego pieprzu ziołowego. Dodaj 2–3 łyżki oleju. Wymieszaj.
Ziemniaki dokładnie umyj. Obierz cienko ze skórki. Pokrój na kawałki. Cebulę obierz i pokrój w grube piórka. Dorzuć do ziemniaków. Dodaj pokrojone w kawałki mięso (podobnej wielkości jak ziemniaki), ziele angielskie, liście laurowe i 2–3 łyżki oleju. Dopraw sporą szczyptą soli. Dokładnie wymieszaj.
Odstaw na kilka minut, żeby smaki się trochę przegryzły. W tym czasie nagrzej piekarnik do 180–190 stopni.
Naczynie żaroodporne z pokrywką grubo nasmaruj smalcem. Wrzuć ziemniaki. Zamknięte naczynie wstaw do piekarnika. Zapiekaj około 50–60 minut.
Po tym czasie ostrożnie wyjmij naczynie, odkryj pokrywkę i sprawdź, czy ziemniaki i mięso odpowiednio zmiękły. Jeśli nie, przykryj i zapiekaj jeszcze kilka minut. Sprawdzaj.
Gdy ziemniaki i mięso zmiękną (nie mogą się rozpadać), zdejmij pokrywkę. Na wierzch zapiekanki rozłóż równomiernie kiszoną kapustę i zapiekaj jeszcze kilkanaście minut, do momentu aż kapusta lekko się zrumieni i puści sok na resztę zapiekanki.
Podawaj gorące!
Pamiątka
To jest mój rodzinny, domowy smak zimy! Gorąca zapiekanka wyjęta prosto z duchówki. Nie z piekarnika, a z duchówki właśnie. Piekła się tam kilka godzin. Nie da się opisać tego smaku i zapachu, jaki roznosił się po całym domu w zimowe wieczory. Jadaliśmy ją na kolację kilka razy w trakcie zimy. A w pozostałe dni tygodni zimowych piekły się tam jabłka w blaszce.
Na deser – na ciepło, jedzone łyżką, albo przekąska w locie, jak już ostygły. Takie witaminowe wsparcie z przydomowego sadu, który obdarzał latem jabłkami.




